Kiedy dziecko samo czyta dorosłemu na głos

Ilustracja krajobrazu

Jest taki moment, kiedy role się odwracają: to dziecko czyta, a dorosły słucha. Dla wielu rodzin to jeden z najmilszych rytuałów wieczoru. Dziecko siedzi obok, trzyma książkę i czyta na głos, a rodzic ma okazję po prostu być. Nie ma tu pośpiechu ani egzaminu, jest tylko spokojna chwila przy lampce nocnej i kilka stron, które zostają w pamięci.

Zacznij od wyboru książki. Niech dziecko wybierze coś, co chce przeczytać, nawet jeśli to znana już książeczka albo krótka historyjka z obrazkami. Ważne, żeby tekst nie był zbyt trudny, bo wtedy czytanie staje się walką. Usiądźcie razem na łóżku lub na kanapie, przykryjcie się kocem i zgaście górne światło. Lampka wystarczy, by widzieć strony i zachować spokojny nastrój.

Słuchaj bez poprawiania

Kiedy dziecko czyta, staraj się nie poprawiać każdego błędu. Jeśli zatnie się na jakimś słowie, poczekaj chwilę, a potem, jeśli poprosi o pomoc, powiedz je spokojnie i pozwól czytać dalej. Chwal całość, nie pojedyncze słowa, na przykład tak: ta scena zabrzmiała naprawdę ciekawie. Dla dziecka najważniejsze jest to, że ktoś słucha i że to, co robi, ma znaczenie.

Możecie czytać na zmianę: jedna strona ty, jedna dziecko, albo dziecko czyta swoje kwestie, a ty resztę. Ciekawym pomysłem jest czytanie różnymi głosami, na przykład niskim dla smoka i cienkim dla myszki. Takie zabawy rozluźniają atmosferę i sprawiają, że czytanie przypomina teatr. Starsze dzieci mogą przeczytać kilka zdań z ulubionego rozdziału, a młodsze pokazywać palcem obrazki.

Zakończcie czytanie zwykłym gestem, na przykład zamknięciem książki i słowem dobranoc. Nie zmuszaj dziecka, jeśli danego wieczoru nie ma ochoty czytać; wtedy ty możesz przeczytać kilka stron. Ważniejsze od liczby stron jest to, żeby czytanie kojarzyło się z ciepłem i uwagą. Z czasem dziecko samo zacznie prosić o wspólne czytanie, bo to spokojna i przyjemna chwila, którą dzielicie tylko wy dwoje.

Dobrze jest mieć w domu stałe miejsce na książki, które dziecko czyta samo: małą półkę przy łóżku albo koszyk przy kanapie. Wtedy nie trzeba ich szukać w ostatniej chwili, a wieczór zaczyna się bez zbędnych poszukiwań. Jeśli dziecko chce wracać do tej samej książki, pozwól mu na to, bo znane słowa dają spokój i przyjemność.